Blog > Komentarze do wpisu

upust, odpust i szok w trampkach

Masakra. Tak w skrócie można określić to, co udało mi się ze sobą zrobić na przestrzeni tygodnia. Lenistwo totalne doprowadziło mnie do tego, że przestałam się kontrolować. Składa się na to brak pracy i niezmienne siedzenie w domu, na dupie, na 25 metrach. Prawie się nie ruszam - więc kalorii nie spalam, ale dostarczam ich sobie... hoooo owszem tak. W weekend totalnie odpuściłam picie oleju i taki stan rzeczy utrzymuje się do dziś, pofolgowałam sobie nabiałem, zbyt dużą ilością spożytego pieczywa, zbyt późnym podjadaniem, wytrąbiłam puszkę piwa, zeżarłam bezwstydnie pączka, ze dwie chałwy... efekty są - a jakże. Twarz moja wygląda sto razy gorzej niż podczas oczyszczania olejem, guzy są większe, jest ich więcej, są bolesne, że o tym co pokazuje waga - nie wspomnę. Źle się dzieje skoro najwygodniej mi w o dwa numery za duzych na mnie spodniach dresowych Małża. Mam 6 tygodni żeby doprowadzić się do porządku. Nie wiem jak to zrobię, jakim sposobem pojęcia nie mam. Bieganie mnie obrzydza na samą mysl, na siłownię ani żaden fitness nie pójdę z racji bezrobocia. Kije do nordic-walking przecenili w Biedrze na 23 ziko i chyba to jest mój jedyny ratunek dopóki nie będzie aury na rower.
Tymczasem fascynuję się herbatą poleconą przez Alinę z bloga alinarose.pl. Mowa o herbatach Cosmoveda.Połączenie lawendy z ananasem intryguje mnie, więc już kupuję i będę degustować.
Za dzień walentynki - dotąd średnio obchodzone przez nas święto w tym roku będzie celebrowane. Małż zażyczył sobie krewetki - będą więc, do tego brokułowy krem z kaszą jaglaną dla żony i bez dla Małża i pewnie deser ale tylko jedna porcja i to nie dla mnie. Robię też sałatkę - przecudownie pyszną, na którą przepis na dnie wpisu.
Zaobserwowałam jeszcze zbawienną moc świeżego selera. Przemyciłam go w misie pełnej jabłek podczas wieczornego oglądania seriali - poszedł jak woda w obie strony:) Ma bowiem właściwości moczopędne i przeczyszczające, jest sam w sobie pyszny i ma 21kal w 100 gramach, jeszcze przekonam się do selera naciowego i będzie już w ogóle czad i bomba.
Kajam się zatem i wstyd mi za samą siebie i przed samą sobą że się dopuściłam takiego obleśnego stanu.

Sałatka czadowa!:)
Opakowanie sałaty - rukola
Pierś z kurczaka
Pestki dyni
Ser żółty 20 dag (mozna sobie darować)
Cytryna

Kurczaka kroimy w drobną kostkę, obsypujemy ulubioną przyprawą u mnie to pieprz, sól i tymianek, smazymy na suchej patelni. Sałatę myjemy, wrzucamy do miski, na to kurczak, na ro starty na dużych oczkach żółty ser. Pestki dyni prażymy na patelni posypujemy na wierzch. Z soku z połowy cytryny, oraz ulubionych przypraw robimy sos, polewamy sałatkę i już. Koniec.:)

środa, 13 lutego 2013, paniiv

Polecane wpisy